Tak już mam, że jak się w coś wciągnę, to... Przepadam.
Zaczęłam oglądać Lekarzy, TVNowski serial, no i... Przepadłam.
Sam serial, jego tematyka... jest mi bliska, przez pewne wydarzenie.
Ale przede wszystkim dwójka bohaterów, Ala i Maks, którzy kupili moje serce od samego początku.
To właśnie oni i ich losy skłoniły mnie do tego, co będzie tu powstawało.
A ostatecznym impulsem był ostatni odcinek drugiej serii.
Tak już mam, że wszystko muszę przetrawić, po swojemu.
No i nie byłabym sobą, gdybym nie przetrawiła tego w sposób 'piszący' :D
W sumie to miałam ogromny dylemat.
Bo wiem, że to nie jest temat, który powinnam pisać.
Ala i Maks i w ogóle... 'Lekarze' to piękna historia, piękna całość...
W którą nie powinnam wkraczać ze swoim bazgroleniem. Nie i już.
Tego pisać nie powinnam, bo tego nie można psuć... Nie powinno się i już.
Ale... Co zrobić, jak przychodzi taki impuls... Że się czuje, że się chce?
Przecież pisam to jakby, dla siebie. No i dla PotForków, bo być może będą czytać.
Więc nawet jak swoim bazgroleniem popsuję, to... Nikt się nie dowie :D
Być może?! BYĆ MOŻE?!
OdpowiedzUsuńNo wiesz!
Nie pozbędziesz się mnie stąd Mała!
mnie też nie !! kocham twoje opowiadania , są cudne po prostu , po prostu ..... awwwwwww<3
OdpowiedzUsuń